główna strona
wróć
"Myślę, więc jestem" czy "jestem, więc myślę" - wolne dywagacje
Ostatnia zmiana: 16.01.2011, Autor artykułu: Waldemar Miotk
myslejestem.jpg

Właśnie znalazłem swój stary tekst napisany do tematu :

>>"Myślę, więc jestem" czy "Jestem, więc myślę". Jakie pytanie rodzą się w skutek tej alternatywy?<<

Ten artykuł to nie jest odpowiedź, na jakiekolwiek głębsze pytanie filozoficzne, ale raczej zabawa w rozważania. Mam jednak nadzieję, że może ona sprowokować, a przynajmniej rozbawić czytelnika. Tekst pochodzi sprzed dwóch lat, ale wydaje mi się, że jest dosyć ciekawy. Proszę go potraktować jako zabawę.

Zabawa Kartezjańskim „Cogito ergo sum” w tytule tego tekstu doprowadziła mnie do rozpaczy. W żaden sposób „rozumowo” czy też „intuicyjnie” nie potrafiłem postawić żadnych konkretnych pytań dotyczących tej alternatywy. Co prawda, można by zdania tej alternatywy rozpatrywać oddzielnie, ale chciałem je potraktować łącznie. W końcu to nie koniunkcja.
Było to tak trudne zadanie, że postanowiłem w końcu skorzystać z praw logiki, aby przeanalizować, o co właściwie tutaj chodzi. Jak alternatywa, to alternatywa. Można ją zapisać przy pomocy prostych wzorów, rozwiązanie jej też nie powinno sprawić problemów i może wtedy przyjdą do głowy jakieś pomysły?

1. Jakie pytania rodzą się z analizy logicznej alternatywy zwykłej?

Zdanie „Myślę, więc jestem czy jestem, więc myślę” można zapisać przy pomocy alternatywy dwóch implikacji:

(myślę → jestem) ˅ (jestem → myślę)

Zapiszmy to przy pomocy wzoru:

(p → q) ˅ (q → p)

Rozwiążmy tą alternatywę najprostszą i najczytelniejszą dla laików metodą pełną:
 

p q (p → q) (q → p) (p → q) ˅ (q → p)
1 1 1 1 1
1 0 0 1 1
0 1 1 0 1
0 0 1 1 1


Okazuje się, iż niezależnie od wartości poszczególnych składowych, całe zdanie jest zawsze prawdziwe. Z tego wynika, iż można myśleć nie będąc oraz można być nie myśląc. Czy wynika z tego również, iż myśl jest niezależna od bytu a byt od myśli? Jakoś trudno mi to przyjąć. Ale może coś w tym jest? Może jest to dowód na istnienie niezależności duszy (myśli) i ciała (bytu). Przy tak postawionej alternatywie, można dojść to takiego wniosku.

Na początku było słowo”, a może tylko myśl? Słowo (myśl=dusza=duch) obywała się bez bytu (ciało). Byt został stworzony później. Jakie pytania rodzi ta alternatywa? Podstawowe. Czy można ją traktować logiką? Jeżeli nie, to czym? Intuicją? Czy, jeżeli można ją jednak traktować logiką, to czy myśl odpowiada duszy, a byt ciału? Jeżeli tak, to czy myśl może być niezależna (od ciała)? A jeżeli myśl to dusza czyli duch i może istnieć niezależnie od ciała czyli bytu to można postawić pytanie: Czy może to istota Boga?

Oczywiście z naszej analizy wynika też to o co chodziło Kartezjuszowi („myślę, więc jestem”) oraz twierdzenie „jestem więc myślę”.

Niekoniecznie jednak musi być tak, iż byt to ciało a myśl to dusza. Przecież myśl sama w sobie też istnieje (inaczej by jej nie było). Sama myśl jest bytem. Nie może więc być tak, iż myśl jest niezależna od bytu. Czy jednak ta analiza logiczna może nas zaprowadzić na manowce? A może doprowadziła nas do poprawnych wniosków? Przecież rozważamy słowo „Jestem” jako „ja” oraz „myślę” jako czynność wykonywaną przez to „ja”. A może założenia były nieprawidłowe?

2. Jakie pytania rodzą się z analizy logicznej alternatywy rozłącznej?

Potraktujmy to jednak nieco inaczej. Ze względu na słowo „czy” w tytule pracy zastosuję analizę alternatywy rozłącznej dwóch implikacji.

(myślę → jestem) v (jestem → myślę)

Zapiszmy to przy pomocy wzoru:

(p → q) v (q → p)

I znów rozwiążmy tą alternatywę najprostszą i najczytelniejszą dla laików metodą pełną:
 

p q (p → q) (q → p) (p → q) ˅ (q → p)
1 1 1 1 0
1 0 0 1 1
0 1 1 0 1
0 0 1 1 0


Wyniki zupełnie inne. Okazuje się, iż może być prawdziwe tylko jedno z tych dwóch zdań. Więc jeżeli „Myślę, więc jestem” to nie „Jestem, więc myślę”, a jeżeli „Jestem, więc myślę” to nie „Myślę, więc jestem”. Wreszcie może doszedłem do istoty postawionego w tytule pytania. Czy jedno, czy drugie? Mogę jednak je traktować oddzielnie.

Zacznijmy od zdania drugiego „Jestem, więc myślę”. Jeżeli jestem to myślę. Wynikało by z niego, iż każdy byt potrafi myśleć, a nawet więcej, musi myśleć. Czy więc stół myśli? A bytem jest niewątpliwie. A może nam się tylko wydaje, że istnieje? Może tak na prawdę nie ma ani stołu, ani czajnika, ani podłogi ani dachu? Może żyjemy w imaginowanym świecie w którym tylko my, jako istoty myślące istniejemy? Istniejemy oczywiście jedynie „duchowo”, gdyż materialnych przedmiotów nie ma. Nie ma niczego, co nie myśli. Czy taka wizja istnienia świata może być prawdziwa? A co się dzieje jak śpimy i nic nam się nie śni? Nie istniejemy?

Z innego punktu widzenia, gdyby owo „jestem” potraktować jako „ja, człowiek”. Istnieję, czyli żyję dopóki myślę (w sposób ogólny). Jak nie będę myślał, oznacza że nie będę żył i wtedy nie będę sobie zdawał sprawy z tego, że jestem. Jeżeli mogę powiedzieć „Jestem” mogę też powiedzieć że „myślę”. Ale czy wszyscy ludzie myślą? Wydaje się, że tak. Jedni o tym, inni o tamtym, ale myślą. A przynajmniej zdają sobie sprawę z tego, że istnieją. Więc w tym przypadku (dla bytu : „człowiek”) mamy typowy przykład zdania prawdziwego.

Człowiek nie myślący nie żyje. Ale, czy jeżeli uda się zbudować komputery myślące („sztuczna inteligencja”) to to będą już ludzie? Czy będziemy je traktowali jak ludzi? Czy będą sobie zdawały sprawę ze swego istnienia? Czy w ogóle da się takie komputery zbudować? Ale to nie są już rozważania na tą pracę... Zostawmy.

A teraz zdanie pierwsze. „Myślę, więc jestem”. Już tysiące ludzi analizowało te słowa na różne sposoby. Byli tacy co się z nim zgadzali i tacy co z nim polemizowali. Tak, na marginesie napiszę, iż dla mnie ciekawsze są słowa św.Augustyna „Si fallor, sum” - „Jeżeli się łudzę, istnieję”.

Jednak argumentacja Kartezjusza akurat do mnie trafia. To co nie istnieje nie może myśleć, więc jeżeli myśli to istnieje. Tak samo można uzasadnić i św.Augustyna. To co nie istnieje nie może się łudzić. Nie może nic, gdyż nie istnieje.

3.Podsumowanie analizy

Pytań wiele i tyle samo odpowiedzi rodzących kolejne pytania. „Myślę, więc jestem” ma być dowodem na istnienie. Na bycie. „Jestem, więc myślę” nie może być dowodem na cokolwiek. Podstawowe pytanie jakie rodzi ta alternatywa : Jaki cel ma tak postawiona alternatywa? Jedno z drugim nie ma wiele wspólnego, dotyczy zupełnie innych aspektów, więc równie dobrze można by przedstawić alternatywę : „Widzę więc mam oczy, czy mam oczy więc widzę”. Nie każdy kto ma oczy może widzieć, ale każdy kto widzi ma oczy (widzenie w sensie dosłownym).

Kartezjusz wiedział co mówi stawiając taką tezę.
 

Komentarze(0)

Podpis:
W celu potwierdzenia, zaznacz pole pod znakiem: N
Capcha
(c)2007-2016 Waldemar Miotk - ostatnia aktualizacja silnika 06.02.2016 - Twój IP: 52.23.192.92. Ta strona, aby lepiej działać, używa plików cookie przechowywanych na komputerach użytkowników. Wszystkie prawa do tekstów zamieszczonych na stronie są zastrzeżone, chyba że przy konkretnym tekście znajduje się inna informacja.
go up