Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 1280x1024, chociaż i pod 1024x786 też powinna wyglądać w miarę dobrze. Przy 800x600 będzie trzeba się sporo poprzewijać.

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 17 gości 

Zegarek Paleya
wtorek, 06 września 2011 14:31

Dzisiaj umieszczam nowy utwór, powstały pod wpływem jednego z dowodów na istnienie Boga. Tym razem zrobiłem go wspólnie z Joanną Łabuzek, która podłożyła też głos pod słowa. Sam dowód, jak to każdy tego typu dowód, ma swoich zwolenników jak i przeciwników, a w każdej z tych grup są frakcje umiarkowane i bardzo skrajne.

Sam William Paley (1743-1805), teolog i filozof, najbardziej znany jest właśnie ze swojego dowodu, który oparty jest na analogii pomiędzy zegarkiem a światem. Polega on na obserwacji, iż natykając się na zegarek, nawet nie znając jego przeznaczenia, można stwierdzić, iż został on wykonany w jakimś celu, przez inteligentnego twórcę, więc tak jak istnienie zegarka wymaga istnienia zegarmistrza, tak też istnienie świata wymaga istnienia jego twórcy. Co ważne, znajomość celu jednego i drugiego nie jest w tym przypadku ważna.

Został on jednak mocno skrytykowany przez Davida Huma (1711-1776) i to jeszcze zanim ten dowód powstał. Po pierwsze, według Huma, świat nasz jest pełen niedoskonałości i usterek, więc odnosząc się do tego dowodu, Bóg również musiałby być pełen niedoskonałości i usterek. Porównując nasz świat do budynku, gdybyśmy zobaczyli źle wybudowany dom, co byśmy pomyśleli o jego twórcy? Nie jest to jednak stwierdzenie, że twórcy nie ma, ale jedynie, że jest niedoskonały. Oczywiście można stwierdzić, iż jeżeli jest niedoskonały, to nie jest Bogiem, gdyż Bóg musi ze swej definicji być doskonały. Cóż. Kwestia uznania definicji Boga. Jednak nawet niedoskonały dom, świadczy, iż ktoś go wybudował. Po drugie, Hume zasłynął ze swej krytyki idei przyczynowości. To, że zauważamy jakieś zjawisko pojawiające się po jakimś zdarzeniu, nie oznacza, że czynnikiem tworzącym to zjawisko jest zaobserwowane zdarzenie. Jeżeli coś uderzyło nas w głowę a wcześniej widzieliśmy, że ktoś zamachnął się ręką w której znajdował się kamień, wcale nie oznacza to, iż to ten kamień w nas uderzył. Być może było to zupełnie coś innego, a kamień wyrzucony przez osobę którą obserwowaliśmy poleciał do zupełnie innego celu. To, że łączymy daną przyczynę i skutek wynika z naszego przyzwyczajenia a nie z tego, co dzieje się w rzeczywistości. Może trudno nam to pojąć (ze względu na nasze przyzwyczajenia), ale świat równie dobrze może być dziełem przypadku jak i inteligentnego zamysłu. Przypadek jest jednak znacznie bardziej prawdopodobny, gdyż inteligentny zamysł potrzebuje dodatkowego bytu, a jak już postulował Ockham, a w zasadzie Clauberg, nie należy mnożyć bytów ponad miarę, a dążyć w wyjaśnianiu do prostoty.

Przeglądając jednak książeczkę Świadków Jehowy pt. "Czy życie zostało stworzone?", widać wyraźnie, iż dowód ten funkcjonuje współcześnie i wielu się do niego odwołuje. Pod argumentacją opisaną w tej książeczce, podpisałby się każdy Chrześcijanin i jest to jeden z niewielu punktów stycznych pomiędzy religiami wierzącymi w Boga osobowego.

Wracając jednak do naszego utworu, odnosi się on do opisanego tutaj dowodu. Ponieważ postanowiliśmy pobawić się wspólnie w tworzenie muzyki, trzeba było się jakoś nazwać. Pierwotnie pomysł nazwy to "Trąby Jerychońskie", ale obawialiśmy się zbyt dużego skojarzenia z Biblią, więc powstała abstrakcyjna nazwa "The Thrombals" ;-)

A to co poniżej, to pierwszy utwór "The Thrombals" :

 

Komentarze  

#3 Marcin
Rzuceni na głęboką wodę zdołaliście utrzymać się na powierzchni, to niezły początek. Gdybym nie wiedział, że jesteście autorami powiedziałbym, że słyszę zespół Hej i Nosowską. Teledysk, jak i słowa piosenki chowają w sobie dużo ukrytej symboliki, co bardzo mi się podoba. Gratuluje moi drodzy spisaliście się na medal. Teraz tylko czekać, aż wydacie płytę :-) Pełna niezależność, własne studio nagrań, własna wytwórnia, samodzielne pisanie muzyki i pisanie słów piosenek, nie jeden pozazdrościłby twórczości. Życzę dużo wspaniałych pomysłów i weny twórczej i czekam na kolejne wydanie. Pozdrawiam :lol:
| Cytować
#2 Waldek
Ano, Asiu, będziemy się rozwijać ;-) Mam nadzieję.
| Cytować
#1 reni-ferka
trudne początki Thrombalsów... 8)
| Cytować

Dodaj komentarz