Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 1280x1024, chociaż i pod 1024x786 też powinna wyglądać w miarę dobrze. Przy 800x600 będzie trzeba się sporo poprzewijać.

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 21 gości 

Zapłodnienie In-Vitro - problemy etyczne - część 2
wtorek, 13 września 2011 13:42
Spis treści
Zapłodnienie In-Vitro - problemy etyczne - część 2
Zapłodnienie In-Vitro - problemy etyczne - część 2 - strona 2
Zapłodnienie In-Vitro - problemy etyczne - część 2 - strona 3
Zapłodnienie In-Vitro - problemy etyczne - część 2 - strona 4
Zapłodnienie In-Vitro - problemy etyczne - część 2 - strona 5
Wszystkie strony

Invitro - cześć 2Zanim przejdę w dalszych częściach do rozpatrywania poszczególnych argumentów dotyczących omawianej tutaj metody zapłodnienia zewnętrznego, przyjrzyjmy się ich pierwotnym źródłom. Właśnie z nich wypływają wszystkie problemy, kontrowersje i nieporozumienia. Argumentacja bazująca na wartości życia ludzkiego i godności osoby jest jedną z najsilniejszych i najbardziej emocjonalnych, dlatego warto poświęcić jej szczególną uwagę. Najbardziej skrajne w tym zakresie stanowisko zajmuje Kościół Katolicki i organizacje z nim związane oraz z drugiej strony, filozof i etyk Peter Singer. Jednak aby rozważać problem początku ludzkiego życia, najpierw należy ustalić, kim jest „istota ludzka”.

1. Definicja pojęcia „istota ludzka”.
Wydawałoby się, iż ustalenie definicji człowieka jest proste i nie powinno powodować żadnych problemów. Jednak i w tym przypadku znaleźć można kilka definicji.
Rozważając biologiczną definicję, współcześnie za istoty ludzkie uważa się każdego przedstawiciela gatunku „homo sapiens”. Definicja sensoryczna mówi o istocie gatunku „homo sapiens” zdolnej do odbierania wrażeń, łącznie z odczuwaniem przyjemności i bólu. Definicja psychologiczna, istotę ludzką określi jako „istotę posiadającą chociażby w minimalnym stopniu cechy charakterystyczne dla naszego gatunku, a więc świadomość, zdolność postrzegania otoczenia, zdolność nawiązywania kontaktu z innymi”, a również „zdolność rozumowania i świadomość samej siebie”.
Definicja biologiczna jest najszersza i za istoty ludzkie uważa wszystkich przedstawicieli naszego gatunku. W tym przypadku problem zaczyna się jednak przy próbie ustalenia granic, kiedy już i kiedy jeszcze należy traktować pewną istotę za człowieka. Problem zakresu jest najszerzej dyskutowaną kwestią w dyskusjach o zapłodnieniu „in vitro” oraz aborcji. Tym problemem jednak zajmę się dokładniej dalej.
Definicja sensoryczna wyłącza ze zbioru istot ludzkich zapłodnione embriony i płody ludzkie aż do momentu uzyskania przez nie możliwości odczuwania. Według neurofizjologów u normalnie rozwijającego się płodu zaczyna się ona pojawiać dopiero w trzecim trymestrze ciąży. Również niektórzy ludzie będący w stanie głębokiej śpiączki mogą nie mieścić się w tej definicji istoty ludzkiej.
Definicja psychologiczna jest najwęższa. Można z całą pewnością stwierdzić, iż w tej definicji nie mieszczą się zarówno noworodki, niemowlaki oraz wiele ludzi chorych somatycznie lub psychicznie.
Trzeba jednak w jakiś sposób ustalić, która z tych definicji jest poprawna. Kryterium wyboru nie może przecież być osobista preferencja wybierającego. Marry Anne Warren uważa, iż powinno się brać pod uwagę wszystkie te trzy kryteria jednocześnie.


2. Prawo do życia.
Powszechnie uznaje się, iż każda istota ludzka ma pełne i bezwzględne prawo do życia jedynie ze względu na swoją przynależność gatunkową. Jednak według Petera Singera jest to tzw. „szowinizm gatunkowy”. Twierdzenie, że każdy przedstawiciel gatunku Homo Sapiens ma bezwzględne prawo do życia jest nieuprawnione i wynika jedynie z przyjmowania czegość na kształt przynależności rasowej za podstawę praw. Jest to tendencja do stawiania wyżej przedstawicieli swojego własnego gatunku ponad innych, tylko z powodu ich przynależności do niej. „Jeżeli przyznawanie pewnych praw ma być oparte na moralnie uzasadnionych racjach, to trzeba znaleźć jakieś moralnie znaczące cechy charakteryzujące istoty, którym prawa te mają być przyznane”. Mogą to być przykładowo: samoświadomość, autonomia, rozumowanie, ale nie przynależność rasowa, czy też gatunkowa.
Istnieją jednak i inne poglądy. Łukasz Szymański pisze, że „prawo do życia stanowi podstawowe, fundamentalne prawo każdej osoby ludzkiej. Przysługuje ono każdemu człowiekowi od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci”. Dalej pisze, że „prawo do życia zasadza się na osobowej godności każdej istoty ludzkiej”. Wynika z tego, iż każda istota ludzka ma pełne prawo do życia, a pojęcie osoby jest tożsame z pojęciem istoty ludzkiej. Bierze się to z logicznej konsekwencji przypowieści biblijnej o „stworzeniu na obraz i podobieństwo Boga”. Jeżeli człowiek otrzymuje życie od Boga, to jest ono święte i nienaruszalne. Co prawda nie stanowi wartości absolutnej, ale jest wartością podstawową z której wynikają wszystkie inne. Możliwość zrealizowania jakiejkolwiek innej wartości wymaga istnienia życia.
Powyższe rozważania dotyczą głównie osób wierzących. Marry Anne Waren zastanawia się, dlaczego człowiek powinien posiadać pewien szczególny szacunek do życia, a w szczególności dla życia ludzkiego, bez odwoływania się do Biblii. Doszła do wniosku, że zabijanie jest moralnie złe z tego powodu, iż niszczy „to co Aldo Leopold określił jako «integralność, stabilność i piękno wspólnoty biotycznej»”. Etyka szacunku do życia, jak to określa Waren, każe powstrzymać się od zabijania (wszystkich żywych stworzeń) w przypadku gdy brak jest dla niego jakiegokolwiek uzasadnienia. Wynika z tego, iż w przypadku istnienia niezaprzeczalnych racji, samo zabijanie nie jest niedopuszczalne. Dlaczego jednak człowiek miałby mieć większe prawa niż inne stworzenia? Warren Podaje kilka powodów. Po pierwsze, ludzie posiadają pewne cechy charakterystycznie, których nie posiadają istoty nie będące ludźmi. Są nimi między innymi samoświadomość, myślenie, zdolność do miłości, współdziałania i odpowiedzialności moralnej. Ponadto potrafią planować swoją przyszłość posiadając jednocześnie obawę przed śmiercią. Z tego powodu, z ludzkiego punktu widzenia, ich życie jest więcej warte niż życie istot tych cech nie posiadających. Po drugie, ludzie żyją w społeczeństwach a życie w nich wymaga pewnego stopnia zaufania do drugiego. Brak uznania większego prawa do życia mógłby skutkować tym, iż człowiek żyłby w ciągłym strachu przed możliwością jego stracenia w przypadku gdyby ktokolwiek uznał, iż mógłby na tym skorzystać. Wartość życia więc znacznie ułatwia stosunki społeczne. Po trzecie, każdy moralnie wrażliwy człowiek szanuje podstawowe prawa moralne innych osób, łącznie z silnym prawem do życia, z tego powodu, iż sam odczuwa potrzebę życia. Z tego powodu też oczekuje i wymaga tego, iż inni również będą szanować jego prawa.
Niestety, wszystkie podane tutaj argumenty są podważalne i nie są możliwe do przyjęcia przez wszystkich. Odwołując się do argumentu Petera Singera, należy zauważyć, że jest on w zasadzie kontrargumentem dla argumentu przyznającemu człowiekowi silniejsze prawo do życia niż innym gatunkom. Uznając go jednak okazałoby się, iż komary posiadają tak samo mocne prawo do życia jak osoby. Argument Łukasza Szymańskiego będzie nieważny dla osób niewierzących lub wyznających inne religie. Ponadto, jeżeli uznamy, iż człowiek ma silne prawo do życia z tego powodu, by móc realizować wartości, a życie jest wartością do tego konieczną, to oznaczałoby, iż ważniejsze od samego człowieka są wartości, które on powinien realizować.
Argumenty Warren również są problematyczne. Po pierwsze można by uznać, iż brak obawy o przyszłość u innych istot niż ludzie, ale mających możliwość odczuwania, przyczynia się do zwiększenia ich przyjemności z życia, co z hedonistycznego punktu widzenia sprawia, iż ich życie byłoby wartościowsze niż życie ludzkie. Argument drugi i trzeci eliminuje z definicji człowieka znaczną grupę ludzi niezdolnych do odwzajemniania działań moralnych, np. płodu ludzkiego, ludzi chorych psychicznie itp.
Odnosząc się jeszcze na chwilę do argumentacji Petera Singera, to jeżeli za podstawę przyznania jakiegoś szczególnego statusu moralnego uznamy niepowtarzalność genetyczną, to trzeba pamiętać, iż w takim przypadku bliźnięta jednojajowe będą posiadały znacznie niższy status, niż inni. Także w przypadku klonowania, embrion nie będzie niepowtarzalny, będzie posiadał ten sam genotyp, a jednak będzie oddzielną indywidualnością.
Jak widać problem silnego prawa do życia, który przypisujemy osobom, jest jak do tej pory rozwiązaniem jedynie dla niektórych grup społecznych. Nie powstał do tej pory żaden argument, który mógłby być do przyjęcia przez wszystkich.



 

Dodaj komentarz


Wyszukaj na stronie

Losowo z galerii