Strona testowana na następujących przeglądarkach internetowych
Mozilla Firefox 3.6.3
,
Google Chrome 3.0,
Internet Explorer 8.0

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 17 gości 

Zapłodnienie In-Vitro - problemy etyczne - część 1
czwartek, 08 września 2011 21:14
Spis treści
Zapłodnienie In-Vitro - problemy etyczne - część 1
Zapłodnienie In-Vitro - problemy etyczne - część 1 - strona 2
Wszystkie strony

In-vitroPostęp technologiczny w medycynie, szczególnie szybki pod koniec XX wieku, spowodował powstanie nowych, dotychczas nieistniejących problemów etycznych. W większości przypadków są one szeroko dyskutowane zarówno wśród wąskiego kręgu znajomych, jak i publicznie przy użyciu środków masowego przekazu.

W 2010 roku, w związku z pracami nad nową ustawą, przez polski sejm przetoczyła się debata na temat zapłodnienia „in vitro”. Trwała ona ponad 4 godziny i nie doprowadziła do żadnych konstruktywnych ustaleń w sprawie prawodawstwa, jednak miała bardzo szeroki oddźwięk w społeczeństwie. Zarówno nastroje posłów jak i emocje innych osób dyskutujących o tej metodzie świadczą o tym, iż problem jest wyjątkowo aktualny, ważny a zarazem bardzo trudny. Wszystko to przypomina czasy, kiedy politycy zajmowali się inną ustawą bioetyczną, dotyczącą możliwości przerywania ciąży. W tej sprawie udało się wypracować jakiś polityczny konsensus. O metodzie zapłodnienia „in vitro” dyskusja się dopiero zaczyna i będzie zapewne równie gorąca jak ta wcześniejsza.
Słuchając powszechnie prowadzonych dyskusji o metodzie zapłodnienia „in vitro” bardzo często zauważalny jest brak elementarnej wiedzy, zarówno medycznej jak i filozoficznej. Bez niej bardzo trudno jest zrozumieć argumentację poszczególnych stron, a ponadto bardzo łatwo formułuje się argumenty, które tak naprawdę nimi nie są. Wielu dyskutantów przywołuje argumentację używaną przez swoje autorytety, nie zastanawiając się nad nią, a nawet bardzo często, nie próbując jej zrozumieć. W tym i kolejnych tekstach, chciałbym przybliżyć zarówno samą metodę zapłodnienia „in vitro”, jak i problemy etyczne z nią związane.
Próby sztucznego zapłodnienia komórki jajowej trwały już od XIX wieku. Nie było to jeszcze zapłodnienie pozaustrojowe. Takie możliwości techniczne pojawiły się dopiero w połowie XX wieku. Prowadzone w tym okresie badania i eksperymenty doprowadziły do narodzin 25 lipca 1978 roku w Oldham w Anglii pierwszego „dziecka z próbówki”. Była to Louise Joy Brown. W późniejszym okresie metoda ta zaczęła się rozprzestrzeniać w innych krajach. W 1980 roku nastąpiły narodziny kolejnych dzieci we Włoszech i Australii, w 1981 w Stanach Zjednoczonych, a w 1982 roku w Szwecji i Francji. W Polsce pierwsze „dziecko z próbówki” urodziło się w 1987 roku. Udało się tego dokonać w Instytucie Ginekologii i Położnictwa, pod kierunkiem prof. Mariana Szamatowicza w Białymstoku.
Już od samego początku swego istnienia, metoda zapłodnienia pozaustrojowego była szeroko dyskutowana. Początkowo nawet mocno podważano sens jej istnienia. Jednak w związku z tym, iż przyczyną używania sztucznej prokreacji jest problem niepłodności występujący coraz częściej w społeczeństwach wysoko rozwiniętych, dyskusje na temat jej sensu trwały stosunkowo krótko .
Niepłodność przez WHO traktowana jest jako choroba. Została ona wpisana przez tę organizację na listę chorób cywilizacyjnych. Szacuje się, iż na świecie dotkniętych nią jest ponad 15 procent par (w Polsce dotyka co 4-5 parę). Istnieje jednak wiele osób i organizacji zaprzeczających tezie, iż niepłodność jest chorobą. Leon Kass twierdzi, że niepłodność nie jest chorobą, gdyż osoba nią dotknięta może cieszyć się dobrym zdrowiem, nie zagraża ona życiu, nie powoduje bólu ani innych dolegliwości. Ponadto, gdyby nawet uznać ją jako chorobę, to nie można by metody zapłodnienia pozaustrojowego nazwać terapią, gdyż nie usuwa ona przyczyn niepłodności. Osoba rodząca pozostaje tak samo niepłodna, jak była poprzednio.
Podobne poglądy w tym zakresie prezentuje Karol Wojtyła. Niepłodność traktowania jest przez niego nie jako choroba, ale jako cierpienie, odczytywanie w kontekście krzyża Chrystusowego. Metody „in vitro” nie mają charakteru terapeutycznego, lecz stanowią próbę obejścia niepłodności poprzez stosowanie odpowiednich technologii.



 

Dodaj komentarz


Wyszukaj na stronie

Losowo z galerii