Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości ekranu 1280x1024. Przy mniejszych rozdzielczościach skalowanie zdjęć z galerii powoduje znaczne zmniejszenie ich jakości.

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 37 gości 

Druga afera billboardowa Email
wtorek, 11 września 2007 14:09

Oglądałem własnie konferencję prasową PO zorganizowaną w sprawie billboardów krytykujących PiS. Trzeba przyznać, iż w końcu w Platformie znalazły się dwie osoby, które godnie potrafią odpierać ataki.

 

Już przyzwyczaiłem się do tego, iż Platforma nie potrafi odpierać ataków polityków PiS-u. Nie wiadomo dlaczego, zawsze przynosiło to raczej mizerny wynik. Tym razem, panowie Nowak i Olszewski zaskoczyli mnie. Było to bardzo dobrze przygotowane spotkanie. W końcu Platforma potrafiła argumentami obalić ataki PiS.

Ponadto przypomnieli, iż Kurski już raz przegrał w sądzie w aferze billboardowej numer 1 oraz iż problem z finansowaniem partii miało PiS a nie PO. To w końcu ich rozliczenie zakwestionowała Państwowa Komisja Wyborcza. Chociaż nie rozumiem, dlaczego jeszcze nie wspomnieli, dlaczego została zakwestionowana. W końcu dla wielu wyborców PiS-u, którzy wcześniej nie słyszeli o tym byłoby to ciekawe. A PKW przyczepiła się do finansowania partii przez zagraniczne osoby. Czyżby PiS była finansowana przez Niemców albo Rosjan? (takie pytanie, podobne do tego jakie na pewno zadałby Kurski jakby dotyczyło to PO)

I faktycznie. Przypominając sobie wybory dwa lata temu, pamiętam jak mocno PO była atakowana za nieprawidłowości w zakupie miejsca reklamowego na billboardach przez Kurskiego i zresztą przez całe PiS.

Zauważyłem też, iż wiele mocnych oskarżeń polityków PiSu jest później wyjaśniana i okazuje się niewypałem. Tak było w sprawie Wąsacza, który dostał 6000 zł odszkodowania za niesłuszne aresztowanie, tak było w sprawie billboardowej oraz nawet dziadka Donalda Tuska. 

Tak od siebie jeszcze dodam, iż dzisiaj dowiedziałem się, iż doktor G., aresztowany w tak spektakularny sposób, został zwolniony i oddane zostało mu większość rzeczy które miały być dowodami w sprawie. Okazuje się iż prokuratura w sprawie doktora G. posiada jeszcze następujące dowody : 

1. Butelka wina, wręczona od pacjentów wartości 40 zł;
2. Pudełko cygar;
3. Butelka wódki "Dębowa";

Jeżeli prokuratura na podstawie takich "dowodów" działa w ten sposób, iż na oczach telewidzów aresztuje jednego z najlepszych w Polsce kardiochirurgów, przerywa wykonywanie operacji, przeszczepów a potem po cichutku się z tego wycofuje, to co to może być, jak nie akcja polityczna, mająca pokazać walkę władzy z korupcją. Moim zdaniem prokuratura powinna zwołać konferencję prasową i wycofać się publicznie, jeżeli publicznie było oskarżenie.

Jeżeli podobnie okaże się w sprawie Kaczmarka, to już naprawdę, chyba, powinno rozwiązać się prokuraturę, tak jak rozwiązano WSI, bo służby okażą się bardzo podobne. A raczej CBA, bo to oni zrobili największe zamieszanie.

Przez takie akcje, cała walka z korupcją zostanie ośmieszona. I następnym razem, jak naprawdę będzie sprawa korupcyjna na duża skalę, już nikt nikomu nie uwierzy. 

 

 

This content has been locked. You can no longer post any comment.

Wyszukaj na stronie

Losowo z galerii